Nawrócenie

                                          ROZDZIAŁ 1


Pierwszy rozdział za mną :) Z góry przepraszam
za moje błędy ortograficzne i językowe, ale
to moje pierwsze opowiadanie. Mam
nadzieję, że ten rozdział was zaciekawi i zostaniecie
ze mną czekając na moje nowe wypociny.
Miłego czytania :D 







Przez te 2 miesiące wakacji życie Hermiony zmieniło się diametralnie. Znalazła chłopaka, pogodziła się z Pensy i Blaisem, zmieniła swój styl ubierania. Teraz ubierała się dziewczęco, a nie jak kiedyś w same swetry i kupiła sobie dom w pięknym miasteczku położonym nad morzem. Było to cudowne miasteczko z zachwycającym rynkiem i parkiem w środku miasta. Znajdowała się w nim również promenada i 2 ogromne plaże. Pare kilometrów za miasteczkiem umieszczone były domki letniskowe przy jeziorze. Panna Granger niezmiernie cieszyła się, że mogła tu zamieszkać. Uwielbiała to miasteczko, a pare ulic od jej domu znajdował się dom jej dziadków.. Były ostatnie dni wakacji Hermiona wstała o 8.00, ubrała się w strój sportowy i poszła zrobić sobie śniadanie. Mieszkała sama. Jej rodzice już jej nie pamiętali, rzucone przez nią zaklęcie podczas wojny było tak silne, że nie dało się go cofnąć. Teraz zostali jej tylko dziadkowie-Melania i Henry Granger. Hermiona kochała ich z całego serca. Każde wakacje gdy była mała spędzała z nimi i świetnie się przy tym bawiła. Dziadek zabierał ją na lody do pobliskiej knajpki albo nad morze, które znajdowało się ulice dalej od domu dziadków. Za to babcia uczyła ją dobrych manier, czytania i pisania, a także każdej nocy czytała jej przepiękne historie lub baśnie. Stąd wzięło się jej zamiłowanie do książek.Tak więc panna Granger na śniadanie zrobiła sobie naleśniki, poszła do jadalni i zjadła wcześniej przygotowane przez siebie danie. Po około godziny 9.00 poszła pobiegać. To zawsze ją odstresowywało i pomagało pozbierać myśli, lubiła to. Biegała tak i biegała po parku koło swojego domu, aż nagle odbiła się od kogoś i runęła na ziemię.
-Bardzo panią przepraszam- powiedział nieznajomy i wyciągnął rękę w stronę Hermiony.
-Nic się nie stało to ja powinnam bardziej uważać-Gryfonka spojrzała w górę i zobaczyła blond włosy i niebieskie oczy wpatrujące się w nią.Zaraz,zaraz przecież to...
-Malfoy?
-Granger?
-Co ty tutaj robisz?- zapytała oburzona dziewczyna
-Stoję nie widzisz?
-Nie jakoś nie widzę!-Hermiona wstała i ruszyła przed siebie. Zrobiła parę kroków gdy niespodziewanie Malfoy złapał jej rękę i nie miał zamiaru jej puścić.
-Puść mnie chce iść do domu-oburzyła się kasztanowłosa
-Poczekaj kobieto, chce ci tylko coś powiedzieć!
-To gadaj na co czekasz
-Może usiądziemy?-Draco pociągnął oburzoną Hermione na najbliższą ławkę. Gdy oboje usiedli zaczął mówić
-Bo Granger wiem, że przez te wszystkie lata nie byliśmy zbyt uprzejmi dla siebie
-Fakt nie byliśmy i co w związku z tym?
-No chciałbym to zmienić i cię przeprosić
-Oho teraz na przepraszanki ci się zebrało
-Mój ojciec został zamknięty w Azkabanie, nie utrzymuje już z nim kontaktów i chce zacząć życie od początku
-Nie wiedziałam...
-To co wybaczysz mi i nie będziemy już wrogami?
-Każdy zasługuje na drugą szanse więc...dobrze wybaczę ci, ale teraz muszę już iść jestem umówiona z przyjaciółmi. Pogadamy kiedy indziej. Hermiona odeszła w stronę swojego domu, ale kątem oka zobaczyła uśmiech na twarzy Ślizgona. W bardzo dobrym humorze weszła do domu i wybrała odpowiedni strój na spotkanie z przyjaciółmi o 11.30 była gotowa i teleportowała się do Dziurawego Kotła. Wszyscy już tam byli i czekali na nią. Przytuliła się do Harrego i Ginny, a Rona pocałowała w policzek.
-Miona jak dobrze cię widzieć- krzyknęła Ruda
-Was również, ale mówcie o tych cudownych wieściach
-O nie moja droga to powiemy ci dopiero jak wszystko kupimy i usiądziemy na spokojnie w jakiejś kawiarni.
-Oh no dobra. Po około 2 godzinach przyjaciele skończyli zakupy i pokupowali wszystkie rzeczy potrzebne do następnego roku w Hogwarcie. Usiedli w kawiarni i zaczęli rozmowe
-A więc Harry na obiedzie rodzinnym w Norze dwa dni temu mi się oświadczył- oznajmiła uradowana Ginny pokazując Hermionie pierścionek zaręczynowy i jednocześnie przytulając się do Wybrańca.
-Oooo to cudownie, pasujecie do siebie i masz cudowny pierścionek.Harry to jednak ma gust, a kiedy ślub?
-Mmm... Hermiona musimy pogadać-wtrącił się Ron
-Co? Teraz? No dobrze. Pożegnali się z przyjaciółmi i teleportowali się do domu Hermiony.
-To o czym chciałeś pogadać- spytała kasztanowłosa. Ron ni stąd ni zowąd rzucił się na Hermione próbując ją rozebrać i pocałować.
-Co ty robisz?!!- krzyknęła oburzona Gryfonka
-Nie mów, że nie masz na to ochoty?!
-Nie, nie mam co ty sobie myślisz
-Chciałem tylko pobawić się ze swoją dziewczyną co w tym złego?
-Ale ja nie chce się tak bawić dotarło ??!
-Co ty taka cnotka- odburknął Ron
-Zostaw mnie w spokoju i wyjdź z mojego domu!
-Co wywalasz mnie?!Co ty sobie wyobrażasz!-wykrzyczał Ron. Miona wypchnęła Rona ze swojego domu i zatrzasnęła mu przed nosem drzwi.Co on sobie wogóle myśli, że może mnie rozbierać kiedy mu się zachce
Nagle Hermiona usłyszała dzwonek do drzwi.

Znalezione obrazy dla zapytania draco i hermiona
xxxmientuskaxxx

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prolog